Poważne zmiany w życiu Muminków zbliżają się coraz większymi krokami.  W końcu zabieramy się za szukaniem swojego własnego „M”, a co jak się domyślamy,  do łatwych rzeczy raczej należeć nie będzie.  Już na wstępie wiem, że  rodzice muminków mają raczej inne gusta wystroju wnętrz, lecz w tym temacie  mama Migotka wyczuwa swoje zwycięstwo 🙂  Niemniej jednak, sprawy design będą raczej  tutaj bardzo  lekkimi tematami. Najtrudniejsza sprawa zawsze związana jest z kredytem, z bankiem, z pieniędzmi.

Co i jak? na co uważać?  z czym się liczyć?

Jakie mieszkanie? rynek wtórny, pierwotny?

Projekty mieszkań – jakich unikać?

aż w końcu – wystrój wnętrz i mój ulubiony styl skandynawski i nie tylko!

Mama  Migotka rozpoczyna swój cykl Własne „M” i wystrój wnętrz „inspiracje”.

Do zobaczenia! 🙂

  • Będę wierną fanką Twojego cyklu, bo i nas to wkrótce czeka więc wszelkie informacje mile widziane 🙂

    • Dziękuje i „do zobaczenia”! juz wkrótce 🙂

  • Ilona Wróblewska

    My już mamy to za sobą i można to określić jako „krew,pot i łzy”.Nie było łatwo,ale daliśmy radę,jesteśmy juz po pierwszych remontach od momentu zakupu-to jest juz pikuś 😃 Ale satysfakcja i przyjemność spania w samodzielnie urządzonym mieszkanku – bezcenna 😃 Pozdrawiam! Cheapholidayperfectstay.blogspot.com

    • ooo to ja sie do Ciebie odezwę na priv! 🙂

  • O, super cykl, myślę, że wielu osobom może się przydać 😉

    • chcialabym napisac zeby sie nie przydawalo, lecz wiem jakie sa nasze realia

  • Na pewno wielu taki cykl się przyda, bo wielu osób to dotyczy. 🙂

    • chcialabym napisaz ze nie, lecz niestety tak jest!

  • w taki razie życzę powodzenia, ale i ogromu satysfakcji 🙂 My przeszliśmy najpierw kredyt na mieszkanie, potem zmierzyliśmy się z budową domu i dopiero teraz czujemy pełnię satysfakcji. Było ciężko, czasem trzeba było zaciskać pasa względnie zęby, ale ostatecznie mieszkamy tam, gdzie chcieliśmy, w takim domu, jaki sobie wymarzyliśmy. Na pewno warto się z tym wszystkim zmierzyć

    • Gratuluje! udalo Wam sie wykonal kawal roboty i macie to o czym marzycie 🙂 Zazdroszcze 🙂

      • Oj, uwierz, że nie było łatwo. Wór wyrzeczeń, dwa lata życia „na odległość”, bo mąż w każdej chwili na budowie, a ja z dzieciaczkiem w domu… Teraz tylko satysfakcja 🙂 Pozdrawiam!

        • ciesze sie ze wam sie udalo. Wyrzeczenia wazne ze daly efelt!

  • Magda Lena

    Popatrz, u mnie też występuje różnica gustów. Niestety jednak ja muszę ustępować mężowi, bo on twierdzi, że ma lepszy gust ode mnie, czego przejawem jest to, że on wybrał mnie, a ja jego 😀 Nie będę się kłócić, faktycznie ma lepszy gust, więc niech urządza dom. Ja za to uwielbiam rozmyślać o technicznych sprawach naszej budowy 😉