Z umową przedwstępną to jest tak, że nawet jeśli jest ona tylko przedwstępna, to jeden zapis czasem wystarczy, aby wynikła sytuacja, w której nie będziemy mogli wykonać swoje zobowiązania, sfinalizować transakcję i stracić zadatek. Czy taka sytuacja jest możliwa?

Gdy wybierzemy już swoją nieruchomość, z rynku pierwotnego czy wtórnego, zawsze podpisujemy umowę przedwstępną. I to właśnie w tej umowie musimy dokładnie sprecyzować pewne zapisy, aby później uniknąć niespodzianek. W momencie brania kredytu hipotecznego, warto skonsultować niektóre zapisy oraz postanowienia z doradcą kredytowym i upewnić się, że bank nie będzie miał zastrzeżeń, ponieważ to właśnie bank może nie zgodzić się na pewne zapisy lub narzuci swoje, a to skutkować może utratą zadatku.

Chociaż umowa przedwstępna cała musi być dobrze napisania, poniżej przedstawiam trzy punkty które muszą być uwzględnione! Bez nich nie należy jej podpisywać! I nie, nie tylko na te punkty musimy uważać, ponieważ umowa powinna być dokładnie przeanalizowana i porządnie spisana. Te punkty to jedynie kawałek takiej umowy, jednak nie bez powodu właśnie o nich piszę. Powód jest oczywisty. Analizując teraz rynek zauważyłam, że nie zawsze te punkty znajdują się w umowie, a jeśli ich nie ma, mają się tam znaleźć. Jak? po prostu, masz umowę i mówisz, że takie zapisy mają tam być. Jeśli jest sprzeciw to znaczy, że coś „śmierdzi”.

  1. Trzymiesięczny okres na uzyskanie kredytu.  W umowie powinien być zapis, mówiący o tym, że mamy trzy miesiące na uzyskanie kredytu. Jakiekolwiek uchybienia bądź braki w umowie przedwstępnej będą owocowały koniecznością dostarczenia niezbędnych dokumentów, co wiąże się z opóźnieniem w wydaniu decyzji i wypłacie kredytu. W pewnych sytuacjach błędnie sformułowana umowa przedwstępna może spowodować wystosowanie przez bank prośby do sprzedającego o przeredagowanie jej treści zgodnie z obowiązującymi przepisami, a to wiadomo trwa. Czasem możemy znaleźć w internecie informację, że dwa miesiące to dużo, jednak uwierzcie mi że nie. Czytałam fora, ludzi którzy się w tych tematach wypowiadami. Trzy miesiące to konieczność.
  2. Zaliczka. W umowie przedwstępnej powinien być także zapis, mówiący o tym, że w przypadku otrzymania trzech negatywnych odpowiedzi z banku, zaliczka zostanie nam zwrócona. O trzech bankach pisałam TUTAJ
  3. Czas zapłaty. Podpisując umowę przedwstępną powinniśmy się zorientować czy istnieje możliwość przesunięcia terminu dokonania pierwszej wpłaty. Przy finansowaniu zakupu z udziałem kredytu hipotecznego istotne jest oszacowanie realnego terminu uruchomienia środków. Każdy bank posiada inny czas, w którym rozpatruje wniosek kredytowy, w zależności od kompletności przedłożonych dokumentów okres ten może wahać się od jednego do czterech tygodni. Warunkiem koniecznym do rozpoczęcia przez bank procesu weryfikacji kredytobiorcy jest posiadanie przez niego podpisanej umowy przedwstępnej, jest to dokument precyzujący cel, na jaki zostaną spożytkowane środki.

To są tylko trzy zapisy w umowie i przyznam się szczerze, że takich koniecznych zapisów musi być więcej, jednak nie chce powielać zapisów, które są szeroko dostępne w internecie. Należy jeszcze dodać, że taka umowa powinna być dokładnie przeanalizowana, zdanie po zdaniu, kropka po kropce. I może to być zabawne, ale kropka po kropce też jest konieczna. Jeśli nie rozumiemy pewnych kwestii, znaczenia słów, włączamy internet i szukamy, aż wszystko zostanie wyjaśnione. Jeśli mamy z tym problem, idziemy do specjalisty, ale własnego, nie związanego z deweloperem.

Mam nadzieję, że te punkty będą dla przyszłych kredytobiorców przydatne! 🙂

  • Bardzo przydatny wpis. Widzę, że jesteście na etapie kredytowania mieszkania.

    • tak i jest to strasznie trudny temat. Wybranie mieszkania to 15% sukcesu. Deweloper i bank o główne problemy

  • Katarzyna Wójcik Respendowicz

    Uf, ja zawsze mam problemy ze zrozumieniem takich zawiłości:)

  • Świetny, praktyczny wpis!

  • Marysia

    Praktyczne informacje na pewno się przydadzą!

  • zyciejakmuzykablog.wordpress.c

    Konieczne do zapisania. Przed nami decyzja o zmianie mieszkania i szukamy czegoś na własność. Zapamiętamy i wykorzystamy 🙂

  • Oj tych zapisów podejrzewam jest znacznie więcej, ale o tych trzeba pamiętać szczególnie.

  • Barbara Daszuta

    ciekawe, czy kiedykolwiek w życiu uzyskam zdolność kredytową w tym kretyńskim państwie

    • ze zdolnością kredytową jest coraz lepiej, banki zaczynają iść na większe ustępstwa, ponieważ coraz mniej ludzi bierze kredyty, więc aby nie tracic klientow, banki zaczynają zmieniac troche swoje wymogi

  • Czarna Skrzynka

    Mam już to za sobą, ale rady jak najbardziej cenne 🙂

  • Ewa Dratwińska

    Cenne rady w pigułce🙂

  • To prawda, że warto najpierw skonsultować taką umowę z bankiem, w którym będziemy starać się o kredyt. I warto do niej wpisać dłuższy okres, bo zawsze może zdarzyć się poślizg – nawet, jeśli mamy wcześniej komplet dokumentów, podczas weryfikacji wniosku może się zdarzyć, że coś trzeba np. dodatkowo dostarczyć.

  • Marta Jadzia

    Zapisy bardzo istotne, ja bym dodała jeszcze, że trzeba zwrócić uwagę na sformułowanie zaliczka/zadatek. Zadatek z założenia nie podlega zwrotowi nawet jeśli coś pójdzie nie tak. Zaliczka jest zwrotna więc warto dopilnować nazewnictwa.

    pozdrawiam

    • racja, na wstepie napisałam zadatek, ale potem pisałam o zaliczce. Ufff 🙂

  • Dzięki za artykuł! Na pewno mi się przyda. 🙂

  • Bardzo przydatny artykuł

  • Kamila Posobkiewicz

    W swoim życiu podpisałam już kilka takich umów. Szkoda, że nie wiedziałam tego wszystkiego. Zawsze jest ryzyko i stres.

  • Nie słyszałam nigdy o możliwości zwrócenia zaliczki w przypadku 3 negatywnych odpowiedzi z banku. Mam za to doświadczenia z utratą tych pieniędzy zarówno w przypadku odmowy z banku, jak również nie wywiązaniu terminów.
    Dom, który kupili moi rodzice był nieruchomością, za którą Sprzedający zgarnęli kilka razy ponad 10tyś zaliczki, bo banki odmawiały (tam jakiś problem prawny był).
    Kiedy kupowaliśmy mieszkanie, (o zgrozo! 7 lat temu) bez pośredników, Sprzedający zażądał 1 miesiąca czasu, aby doszło do sprzedaży. Czas minął, a bank nie zdążył nawet wydać opinii… Na szczęście, wszystko skończyło się dobrze, ale stres był nie mały…

    • co do umów, miałam w ręku już trzy umowy przedwstępne i w żadnej takiego zapisu nie było. Na moje pytanie odnośnie takiego wpisu Pani powiedziała, że nie ma takiej możliwości. Gadaliśmy dalej, wszystko ładnie, pięknie, Pani zachwalała i już miała wielkie oczy, bo mieszkanie nam się podobało. Nawet dawała nam długopis do podpisu ALE jak pisałam, bez tych punktów nie podpisuje umowy. Pani pomarudziła, ponarzekała, że tak nie wolno, ale suma sumarum skończyło się na modyfikacji umowy. Teraz czekamy na decyzje zmian projektowych, też mają być w umowie, tzn wszystko co chce ma być w umowie i deweloper nie ma tak naprawdę nic do gadania, bo ja płace, ja wymagam. A mieszkań jest tyle, konkurencja ogromna, że deweloperzy idą na takie układy. Jak słysze po znajomych, to wiele takich zmian robią w umowach, wszelkiego rodzaju.
      szkoda tej kasy rodziców …

  • Zdecydowanie należy trzymać się tych punktów. Chociaż wstępna weryfikacja kredytobiorcy nie wymaga wcale posiadania takowej umowy. Dopiero przejście do fazy finałowej taki dokument uwzględnia – tak przynajmniej mi się rysuje w pamięci 🙂

  • Tak ważne decyzje jeszcze przede mną, jednak czytanie każdej umowy dokładnie to podstawa. Nie ważne czy dotyczy ona zakupów małych czy dużych. Jeśli się tego nie robi i nie negocjuje pewnych warunków potem można być bardzo zaskoczonym oczywiście negatywnie.

  • Bardzo dobry i potrzebny artykuł 🙂 Fajnie, że zebrałaś wszystko w jednym miejscu. Osobiście nie miałam jeszcze okazji do podpisania takiej umowy, ale to cenne informacje, które z pewnością przydadzą się w przyszłości 🙂

  • Bardzo ważne jest aby ludzie nauczyli się czytać to co podpisują – a gdy czegoś nie rozumieją to należy się pytać. Niestety z własnego doświadczenia wiem że większość ludzi po prostu podpisuje, a nawet jak przeczyta to nie dopyta się o wszystko. Potem rodzą nam się bardzo niemiłe sytuacje.

  • Ewelina Rola

    Bardzo pomocny artykul. Warto wiedziec takie rzeczy, kazdy powinien znac swoje prawa

  • Mama Tosiaczka

    Dokładnie. Najpierw trzeba dokładnie przeczytać. Choćby i kilka razy żeby później nie żałować.

  • Oliwka

    Mnie to dopiero czeka. Świetnie, że powstał ten tekst i inne podobne. Dzięki temu można się przygotować na wszelkie trudności i uniknąć niepotrzebnych kłopotów. :))

  • Bardzo ważne informacje. Jeszcze mnie nie dotyczy, ale warto wiedzieć o tych punktach. Na pewno w przyszłości będę wiedzieć na co zwracać szczególną uwagę 😉

  • na razie jeszcze nie myślę o kredycie, ale warto wiedzieć na przyszłość

  • Wiedza przyda się na przyszłość, jak będzie potrzeba jej użycia, a świadomość już pozostaje. 🙂
    Bookendorfina

  • Bardzo przydatne. Szczególnie te trzy miesiące na uzyskanie kredytu. Podpisaliśmy kiedyż umowę zakładającą 1,5 miesiąca i straciliśmy kilka tysięcy :/

  • Iwona Siekierska

    Wielu rzeczy nawet nie wiedziałam – warto poczytać, zanim się coś podpisze. Bardzo wartościowy artykuł. 🙂

  • Przesunięcie terminów zapłaty udało nam się wynegocjować, choć było ciężko. Akurat kończy nam się lokata i szkoda byłoby ją zrywać. Fajny artykuł – rzeczowy i potrzebny.

  • niezwykle przydatne porady… warto wziąć sobie do serca, zanim coś podpiszemy 🙂

  • Nawet nie miałam pojęcia o takich zapisach! Mam nadzieję, że nie zapomnę o nich, gdy już będą mi potrzebne. 🙂

  • To jest ten moment kiedy wiadomo, że jesteśmy dorośli – zaczyna czytać się umowy. Najważniejszym punktem jest to co napsiałaś na końcu, jeśli nie rozumiemy to szukamy i czytamy aż zrozumieny. Warto to pójść do znajomego specjalisty w temacie.
    Przykre jest to, że wszyscy się uśmiechają i proces odbywa się w miłej atmosferze, ale jak jest mały problem (często nie z naszej winy) to zostaje tylko odwołanie do tego co w umowie. Życie.

  • Bożena Jędral

    Bardzo pomocny wpis. Kilka lat temu starał się o pierwszy kredyt hipoteczny. Nie wiedziałam od czego zacząć. Ktoś podpowiedział mi, żebym zaczęła od swojego banku. Okazało się, że mam chyba najkorzystniejsza na rynku ofertę i do tego żadnych dokumentów, bo bank wszystko ma na miejscu. Tzn z urzędu itd, tak, ale żadnych dochodów, bo w historii konta wszystko jest. Jednak najważniejsze zanim cokolwiek się podpisze jest dokładne przeczytanie wszystkiego, dwa razy.