Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że będę kupować i „czytać” książki dla 3 miesięcznego dziecka, to kazałabym mu się puknąć w głowę. Książka dla niemowlaka? pffff A teraz mogę napisać śmiało, że jestem tym zakupem zachwycona, stąd z całego serca taki zakup polecam! Nasze pierwsze, kontrastowe książeczki kupiliśmy zupełnie przypadkiem. A raczej to internet podpowiedział nam co nas może zainteresować. I tak przedstawiam Wam książeczki kontrastowe. Przy cenie za sztukę ok 9 zł. kupiliśmy od razy zestaw czterech książeczek za 20,99 zł.

Świat widziany oczami maluszka jest dwuwymiarowy i nieostry. Dlatego pierwsze książeczki oparte są na biało-czarnym kontraście. Okładka oczywiście jest twarda, co pomaga w jej przeglądaniu.
1. Moje pierwsze obrazki

Książeczka rzeczywiście jest pierwsza, ponieważ zaczyna się od grzechotki i smoczka! Znajduje się tam wszystko z czym dziecko zaczyna początkowo obcować. Np. grzechotka, smoczek, butelka, czapeczka, kubek, piłka, wózek czy samochód. Zuziakowi najbardziej spodobał się samochód!

 
2. Jakie to ciekawe

Tu mamy mieszankę owoców, roślin, ptaków, zwierzątek czy różnych rzeczy. Obejrzymy jabłuszko, wiśnie, kwiatka, motylka, wiewiórkę, latawca, gitarę czy drzewko.

3. Zwierzęta tu i tam

Opowiedziałam Zuziakowi o zwierzątkach, które raczej ciężko zobaczyć za oknem. Poznała co to jest kangurek, słoń, lew, niedźwiedź, jeleń, delfin czy pingwin.

4. Zwierzęta wokół nas

To nasza ulubiona część. Zwierzęta, które zapewne Zuziak spotka w swoim życiu osobiście 🙂 Królik, kotek, piesek, rybka, kura, kaczka czy świnka.

U nas ta książka się spisała. Serdecznie ją polecam dla małych brzdąców! Książki te to także idealny pomysł  na prezent 🙂 Mama Migotka poleca!
  • Ewa

    Bardzo fajny pomysł z tą książeczką 🙂

  • To doskonałe propozycje na prezent dla maluszka!

  • Pamiętam nasz książkowe początki. Choć tez stukałam się głowe czytając przed ciążą o książkach dla maluszków sama poszłam tą drogą 😉

  • Te książeczki są super. Kiedy kupowałam znajomym to patrzyli na mnie trochę dziwnie, ale później byli zachwyceni bo maluch aż się trząsł na ich widok z zadowolenia 😉

  • Przy pierwszym dziecku jeszcze ich nie znałam, przy drugim spisały się znakomicie, bo zajmowały Jasia na dłużej. Właśnie ten młodszy ksiązki uwielbia, starszy pokochał je dopiero nie dawno- czy to wpływ książeczek kontrastowych, tzn ich stosowania lub nie, nie wiem.

  • Claudia Pudernik

    Słyszałam o tych książeczkach 🙂 myślałam, ze to znowu jakiś bajer i coś, żeby wyciągnąć jak najwięcej kasy z rodziców. Ale po przemyśleniu, stwierdzam że to musi być jednak fajna sprawa 🙂
    http://www.pudernik.pl

  • Blondynki Kreatywnie

    Są super

  • Kasia Stańczyk

    wow jestem zaskoczona ze tak male dziecko sie zainteresowalo ksiazka, ale najwyrazniej jest na prwade dobrze dobrana do potrzeb niemowlakow 🙂
    zapraszam do mnie na slodko-gorzki smak podrozy 🙂
    https://brbadventures.wordpress.com/2017/03/03/slodko-gorzki-smak-podrozy/
    Kasia

  • Fantastyczne – kupowałam podobny zestaw dla siostrzeńca, ale dla nieco starszego dziecka. Książeczki były w wyrazistych, kontrastowych kolorach tak, aby łatwiej mu było je obserwować. Poza tym nigdy nie jest za wcześnie na książki! 🙂

  • Mój Bąbelek zaczyna dopiero je zauważać – ma 2 msc i tak samo jak ty kupiłam je całkiem przypadkiem.
    A z tym czytaniem takim małym szkrabom to naprawdę dobry pomysł. Ja czytałam nawet gdy była jeszcze w brzuszku 🙂 o czym pisałam na blogu 🙂

  • Kojarzę te książeczki. Sami co prawda z nich nie korzystaliśmy, ale słyszałam że są idealne 🙂

  • ja też zanim zostałam mamą nie miałam pojęcia jakie to może być ważne 🙂 teraz polecam całe serie biało czarne oraz zabawki i dodatki w tych kolorach do pokoików dla dzieci bo pomagają stymulować rozwój wzroku 🙂

  • Co prawda my nie mieliśmy takiej książki ale czytałam o nich wiele pozywtynych opinii.

  • Kamila Posobkiewicz

    Mieliśmy z tej serii książeczki. Mam nadzieję, że się podobały maluszkowi.

  • Moja Zosia nadal lubi oglądać takie obrazki kontrastowe, a ma już ponad rok! 😉 Dlatego uważam, że to dobra inwestycja, przynajmniej u nas się sprawdziło 🙂

  • Sylwia Antkowicz

    My też mamy takie książeczki i dalej się sprawdzają – ma roczek. Najdłużej ogląda obrazek kota, bo uwielbia je – mamy żywego w domu.
    Takie kontrastowe ksiązeczki to chyba jeden z must have zabawek dla maluchów, a przy tym dość tanie.

  • Toniemy w ksiazkach. Z kontrastowych mamy i polecamy karty obrazkowe. Nie polecam natomiast serii mały geniusz, która też jest kontrastowa. Ja sie napalilam ale nam nie podeszła.

  • Nasz maluch woli gryźć gryzaki niż oglądać książeczki kontrastowe, ale może w końcu się przekona 😉

  • Sasanki

    Uwielbiamy książki! Swoją przygodę z czytaniem zaczęliśmy oczywiście od kontrastowych czarno-białych kart i książeczek. Po jakimś czasie wprowadziłam córeczce więcej barw i bardzo sprawdziła się książka „RAZ, dwa, trzy patrzymy”. Polecam też „Świat dzidziusia” 🙂 https://sasanki.wordpress.com/2016/12/28/seryjni-ksiazkozercy-kontrasty-dla-maluszkow/