Dziś, kiedy Zuziak był usypiany przez babcię, z mężem położyliśmy się na łóżku i leżeliśmy w pozycji „na łyżeczkę”. Wtedy powiedziałam „pamiętasz, ostatnio z 2 lata temu leżeliśmy sobie tak beztrosko” i to spowodowało nasz śmiech oraz odpowiedź męża „noooo”. Tak, życie przed pojawieniem się dziecka było takie beztroskie. Jednak czy lepsze?

Mój mąż niedawno mi powiedział, kiedy oboje przyglądaliśmy się jak Zuziak śpi, że to jest właśnie to, co w życiu powinniśmy mieć. To ta mała osóbka, która zmienia wszystko.

Pojawienie się dziecka przestawia własne życie o 360 stopni. To już nie jest to samo co dwa lata temu, kiedy przytuleni leżeliśmy na łóżku, a jedyne co mnie w nocy budziło to chrapanie męża. Nie, teraz budzi mnie byle szmer mojej córki. To zadziwiające jest, jak czujna w nocy potrafi być matka. A najgorsze jest to, że ja inaczej nie potrafię. Bo to właśnie jest moja córka.

Te święta wielkanocne spowodowały u mnie pewien reset, pauzę. Dziś, mam wrażenie, jakbym się zatrzymała w życiu. A wszystko zaczęło się od kościoła, gdzie podczas mszy świętej, biegała mała dziewczynka, o blond włosach i czerwonej kurteczce. Patrzyłam, jak jej rodzice starali się ją trzymać, pilnować, a ona pełna energii i tak trudna była do upilnowania.  Obok niej stał jej starszy braciszek, który był bardzo podobny do taty. Spokojny, postawny i zainteresowany mszą. To był piękny widok. Rodzeństwo, tak różne ale tak bardzo się kochające. Skąd to wiem? bo to moja rodzina, bratowa i jej małe dzieciaki. I wtedy sobie pomyślałam, czy ja, katoliczka nie praktykująca, będę potrafiła nauczyć wiary swoich dzieci? W tym momencie obiecałam sobie, że swoją córkę, swoje dzieci, nauczę i pokażę te rzeczy, których nie miałam, lub które zostały wpojone mi przez moją mamę.

Wiara

Dziś, mam wrażenie, że temat wiary jest tematem tabu. Nie mówi się o tym często. Czemu? nie wiem. W Warszawie, w dużym mieście, ludzi w kościołach widać mniej, a jak jest w mniejszych miastach, miasteczkach, na wsi? o wierze się rozmawia, wiarę się świętuje i naucza. Dlatego, moje dzieci będą wychowane w wierze, obchodząc wszystkie kościelne święta. Ale chcąc tego nauczyć swoje dzieci, muszę zacząć od siebie.

Wielkanocne palmy i pisanki

To nie będą zwykłe jajka w koszyczku i nie będzie palma kupiona pod kościołem. Palma będzie robiona ręcznie, z suszonych kwiatów lub żyta, zaś trzpień palmy wykonany zostanie z gałązek wierzby zebranej w środę popielcową. A pisanki będą kolorowe, malowane ręcznie, farbami, pisakami. Aby było śmiesznie i zabawnie. A najważniejsze, żeby było rodzinnie.

Dzień dziecka

Każdy ma święto, prawda? Mają mamy, kobiety, mężczyźni, babcia czy dziadek, więc ma i dziecko. Dzień dziecka bym dniem, który zawsze obchodziłam w szkole. A poza szkołą? Dziecko zasługuje na jeden, szczególny dzień w roku, gdzie będzie wiedziało, że oprócz urodzin, to jest tylko jego dzień. Zabawy, wycieczki, lody czy wata cukrowa, to wszystko co uwielbiają dzieci!

Urodziny i imieniny

Są pewne dni w roku, które także należy świętować! Do tych dni zaliczają się urodziny i imieniny. I za każdym razem jak będą urodziny, będą prezenty, będzie tort i będzie zabawa! Będą te śmieszne czapeczki na głowie i obowiązkowo kilka balonów. A co! a przy tym mnóstwo zdjęć, aby była pamiątka, której ja niestety nie mam i żałuje.

Boże Narodzenie

Święta, te najbardziej ulubione, najbardziej rodzinne. Będzie za każdym choinka, a pod nią prezenty, które oczywiście przyniesie Mikołaj. A który to zawsze wchodzi balkonem lub oknem, a jak będziemy mieć kominek, to oczywiście będzie wchodził kominkiem! Na ścianach będą wisieć czerwone skarpety, a na suficie zielona jemioła. Stół wigilijny będzie miał obowiązkowo dwanaście potraw, a także domowy makowiec i oczywiście zupa owocowa z przepisu babci. Obok dań znajdą się też świąteczne stroiki ze świerku, które razem zostaną przygotowane.

Nowy Rok

Kolejne lata będą lecieć i to właśnie one będą zakończone tym dniem, sylwestrem, a przywitane nowym rokiem. To będzie czas przemyśleń, noworocznych postanowień, które zapewne będą trudne do spełnienia, ale co z tego? Ważne żeby się starać, bo człowiek jak chce, to osiągnie swój cel!

Ktoś może pomyśleć, że przecież to oczywiste, że tak się robi! Ale nie zawsze, czasem nie ma takiej możliwości i przez to się wiem ile się traci. Dlatego swojej córce dam to, czego sama nie miałam.

  • Pięknie napisane. Też bym chciała dać mojej córce wszystko. A najbardziej poczucie bezpieczeństwa i miłości. Chce aby wiedziała że zawsze może na mnie liczyć.
    A czy to nam się uda? Życie pokaże Mamo Migotko 😀

  • Blondynki Kreatywnie

    Pięknie napisane życzę wam wszystkiego dobrego ps widzisz świat jeszcze w w różowych kolorach tak około 3 roku malucha poznasz wszystkie kolory tęczy i parówka w Wigilijny wieczór będzie naprawdę ok

  • Sandra Nowicka-Nowak

    oj tak rodzicielstwo zmienia nas i nasze życie o 180 stopni!

  • Aleksandra Załęska

    Rodzicielstwo zmienia nasz dotychczasowy światopogląd, uczY nowych umiejętności, ale to prawda nie zamienilabyn mojego życia na żadne inne wygody, bo uśmiech mojego syna wynagradza każdy trud

  • piękny wpis, gdy zostałam mamą pojawiły się u mnie podobne przemyślenia

  • Warto mieć jasny prosty plan wychowania dzieci. Wiemy przynajmniej do czego mamy dążyć. 🙂

  • To naprawdę bardzo dobry plan! Życzę Ci powodzenia w jego realizacji!

  • Ja byłam wychowana w bardzo wierzacej rodzinie, aż fanatycznie i po tych doświadczeniach nie chce wychowywać córki w wierze. Rym bardziej że nie był a to rodzina katolicka więc ta religia jest mi całkowicie obca. Ale uważam że urodziny czybdsien dziecka należy obchodzić podobnie jak nowy rok i to dziecku chce dac

  • Najważniejsze to mieć plan i robić co się da, by go realizowac 🙂

  • Każdy rodzic stara się sprawić by ich dziecko miało jak jak najlepsze warunki do rozwoju pod każdym względem. 😉

  • Dobrze że wiesz czego chcesz i nie wstydzisz się o tym mowić 🙂 I to już jest piękne 🙂

  • Wiele ludzi odchodzi od Kościoła i to jest prawda. Powodów jest wiele. Ja również jestem chrześcijanką i swoje dzieci nauczyłam chodzenia do kościoła i modlenia się. Obchodzimy z radością wszystkie święta jakby to miałybyć te nasze jedyne 🙂 Chciałabym, by moje pociechy kultywowały babcine tradycje 🙂
    Chyba każdy rodzic chce dać dziecku to co najlepsze :D.

  • Pingback: Moja Mama jest moją Bohaterką! |()