Szaleństwo zmysłów – Maya Banks. 50 twarzy Greya w ostrzejszej odsłonie

Od dłuższego czasu widzimy „trend” zalewania polskiego rynku przez literaturę erotyczną. Pamiętam czasy, kiedy był taki trend z Wampirami na skutek książek oraz filmów historii Belli i Edwarda. Były wampiry, teraz są „erotyki”. Jednak słowo „erotyka” czasem nie pasuje do danej książki, dlatego podzieliłabym to raczej na literaturę erotyczną pikantną, wyuzdaną oraz na delikatną.