Liebster Blog Award – nominacja dla New Life Easier baby

  Dziś przychodzę z czymś nowym. Jak wiadomo jestem świeżynką blogową, stąd wiele rzeczy jest dla mnie nowych. Tą nowością jest nominacja do Liebster Blog Award od Mama Dwójki. Nie ukrywam, że jestem z tego powodu zadowolona, a z drugiej strony  miło zaskoczona. Za to właśnie uwielbiam blogowanie – codziennie odkrywam coś nowego!

Prezent last minute dla kobiety romantyczki z empiku!

    Mój mąż ostatnio powiedział „Tobie to trudno znaleźć prezent”. Pomyślałam sobie „poważnie?”. Ale wiem, że ma z tym problem, ponieważ właśnie chodzi po galerii i szuka dla mnie prezentu. Na jego nieszczęście zauważyła go moja koleżanka i dała mi znać (to się nazywa damska solidarność!).   Dlatego postanowiłam napisać dziś małe zestawienie prezentów…

Gadżety w ciąży – UWAGA! czasem może być śmiesznie!

  Będąc w ciąży popełniłam jeden z grzechów głównych – za dużo opierałam się na internecie. Pewnie jak większość przyszłych mam, śledziłam trendy ciążowe, czytałam co mnie czeka, na co muszę uważać, a bez czego nie przetrwam ciąży. I to temu ostatniemu chciałam dziś poświęcić trochę uwagi. 

Zakupy porodowe – rzeczy zbędne i niezbędne!

Przygotowując się do zakupów związanych z dzieckiem, warto rozeznać się w swoim otoczeniu i sprawdzić, czy ktoś znajomy lub rodzeństwo nie ma do pożyczenia rzeczy związanych z naszym maleństwem.W większości przypadków to do nas zgłaszają się z propozycją pożyczenia lub odsprzedania poszczególnych rzeczy, tym bardziej, jeśli ktoś „odchował” swoje pociechy, to te rzeczy komuś po…

Johnsons baby czy Baby dream? a może Emolienty? Porównanie

  Przygotowując się „mentalnie” do tematu wyprawki szpitalej oraz tego, co muszę kupić do pielęgnacji dziecka, wujek Google pokazał mi niezliczoną ilość zdjęć całych stolików zapchanych pampersami, pieluchami, gazikami, oliwkami czy podpaskami i podkładami. Pamiętam, że moja pierwsza myśl była taka: Czy naprawdę wyprawka do szpitala jest tak duża?

Szkoła rodzenia – czy warto?

Bezpłatna szkoła rodzenia Piąty miesiąc, siadam i myślę co dalej. Wszystkie „problemy” ciążowe pierwszego trymestru już za mną, mogę wychodzić z domu, zaczynam odczuwać tą „piękniejszą” stronę ciąży. Jestem szczęśliwa. Badania wychodzą bardzo dobrze, chodzę do lekarza, mam wywiad z położną, a ona się pyta „zapisała się Pani już do szkoły rodzenia?” hmmmm oczywiście, że…