Czuję się, jakby przejechał po mnie walec!

  Ten post miał pojawić się już wczoraj, a nawet przedwczoraj! Miał, ale nie byłam wstanie zabrać się za pisanie, podnieść laptopa, czy w ogóle podnieść się z łóżka. Ostatnie dwa dni, na szczęście spędziłam w domu, na tygodniowym zwolnieniu lekarskim aby odpocząć od pracy i zrelaksować się w domu, a po tygodniu wrócić do…